piątek, 16 maja 2008

Deszcz,grad i burza...


widok z okna w mojej kuchni...

to białe na ulicy to grad...taki wielkości ziarnka grochu...było go całkiem sporo...



ul. Piłsudskiego...

wtorek, 13 maja 2008

Wciąż na"sportowo":)


Teraz jednak to widoczki na remontowaną obecnie halę sportową...której wcześniej pozwolono zniszczeć "do bólu"...,ale teraz miejmy nadzieję,że będzie ładnie:)







sobota, 10 maja 2008

Stadion GKS - "Górnik"...cd...

W miejscu gdzie dzisiaj rosną drzewa kiedyś była szatnia dla zawodników i basen...olimpijski:)







Zegar...który przestł już dawno odmierzać czas...
hmm...projektował go mój Tato..W oddali widać szpital i LO...
Płyta główna boiska...dzisiaj trenują tu"młodziki"i odbywają się mecze KS NM(Nowe Miasto)Wałbrzych...:)
Płyta górnego boiska - dzisiaj porasta trawą...a kiedyś tutaj odbywały się treningi...

Wejście główne dzisiaj już nie istnieje...a to zostało bo drugim wejściu...na tyłach:)

Stadion na Nowym Mieście...




stadion... na którym Górnik-Wałbrzych rozgrywał nejlepsze mecze za czasów swojej świetności

ul.Chopina między stadionem,a porodówką:)

środa, 7 maja 2008

.....



Ślady na piasku
Margaret Fishback Powers

Pewnego dnia śniło mi się,
Że spacerowałam plażą z Panem,
Na ciemnym niebie rozbłyskiwały sceny z mego życia.
Po każdej z nich na piasku pojawiały się dwie pary stóp:
jedne należały do mnie
a drugie do Pana.
Kiedy błysnęła przede mną ostatnia scena,
Spojrzałam znowu za siebie.
Nie zauważyłam śladów stóp Pana.
Uświadomiłam sobie, że był to najgorszy
i najsmutniejszy czas w moim życiu.
Nigdy nie mogłam o nim zapomnieć.
„Panie – rzekłam – kiedy postanowiłam iść za Tobą,
powiedziałeś mi, że zawsze będziesz przy mnie.
Jednak w najtrudniejszych chwilach mojego życia
na piasku widniały ślady tylko jednych stóp.
Panie, dlaczego, gdy najbardziej Cię potrzebuję,
Ty mnie zostawiasz?”.
„Moje drogie dziecko – wyszeptał – kocham cię
i nigdy cię nie opuszczę, nigdy i nigdzie
w chwilach prób i doświadczeń.
Gdy widziałaś ślady tylko jednych stóp
to znak, że cię niosłem”.

poniedziałek, 5 maja 2008

Idąc ul.Lotników...


widok na Stary Zdrój...

niedziela, 4 maja 2008

W najbliższej okolicy...

Szpital ginekologiczno-położniczy... :)
i I LO

Plac Wery Kostrzewy...ale wciąż wzdłuż ul.Chopina...

ul.F.Chopina

Moja ulica:)))...po obu stronach rzędy samochodów.Zimą nie ma jak przejść,a latem...chodzi się najczęściej środkiem ulicy.
Dzisiaj z okazji słonecznej niedzieli i tak mało aut,w normalny dzień nie ma się jak ruszyć.

sobota, 3 maja 2008

Niedzielny poranek - widoczki z mojego okna...:)






Słońce wstało wcześnie rano,a ja...nieco później... :) Będzie dzisiaj piękny dzień...

Blok...


Miejsce potocznie nazywane domem...